Fabryka brykietu Werminghoff to jeden z najważniejszych zabytków techniki w regionie Łużyc. Powstała na początku XX wieku Brikettfabrik Werminghoff stanowi doskonały przykład monumentalnej architektury przemysłowej. Poniższe fotografie dokumentują surowe mury, potężne maszyny oraz unikalny charakter dawnego zakładu, w którym produkcja węgla zatrzymała się ponad trzy dekady temu.

Historia powstania fabryki brykietu Werminghoff

Historia tego imponującego kompleksu przemysłowego rozpoczęła się w 1914 roku. Z inicjatywy Josepha Werminghoffa, ówczesnego dyrektora generalnego spółki wydobywczej „Eintracht”, wmurowano kamień węgielny pod budowę nowoczesnego zakładu przetwórstwa węgla brunatnego. Kiedy w 1918 roku fabryka brykietu Werminghoff oficjalnie rozpoczęła produkcję, uchodziła za najnowocześniejszy tego typu obiekt na terenie Niemiec i jeden z najbardziej innowacyjnych w całej Europie. Powstanie zakładu, charakteryzującego się monumentalną bryłą i dwoma stumetrowymi kominami, stanowiło punkt zwrotny, który trwale zmienił rolniczy krajobraz Łużyc w silnie uprzemysłowiony region.
Zakład odnotowywał dynamiczny rozwój. W szczytowym okresie przed wielkim kryzysem, około 1928 roku, roczna produkcja osiągnęła poziom ponad 803 tysięcy ton brykietu. Wagony wypełnione surowcem opuszczały teren fabryki każdego dnia, stanowiąc kluczowe źródło zaopatrzenia w energię dla potężnych aglomeracji, w tym Berlina oraz Drezna.

Proces technologiczny i architektura klinkierowa

Na współczesnych fotografiach szczególną uwagę zwraca klinkierowa architektura przemysłowa, zachowana w doskonałym stanie technicznym. Za klasycznymi, wykonanymi z czerwonej cegły fasadami krył się wysoce zmechanizowany, głośny i wymagający proces technologiczny. Surowy węgiel brunatny, wydobywany w pobliskiej kopalni odkrywkowej Werminghoff I, był transportowany do hal produkcyjnych, gdzie poddawano go procesowi precyzyjnego mielenia.
Kolejnym etapem było suszenie urobku w gigantycznych suszarkach parowych, co pozwalało na redukcję około 2/3 początkowej wilgotności materiału. Odpowiednio spreparowany węgiel trafiał następnie do potężnych pras. Początkowo urządzenia te były napędzane przez stacjonarne maszyny parowe, które z czasem zastąpiono systemami elektrycznymi. Fabryka brykietu Werminghoff funkcjonowała niemal samowystarczalnie, dysponując własną kotłownią i elektrownią, których stalowe relikty oraz plątaniny rur nadal można podziwiać we wnętrzach kompleksu.

Dziedzictwo uprzemysłowienia i zakończenie produkcji 

Dawne hale produkcyjne noszą wyraźne ślady intensywnej eksploatacji. Mimo że maszyny milczą od lat, węglowy pył trwale zintegrował się z ceglanymi ścianami i elementami konstrukcyjnymi. Fabryka przetrwała wiele zawirowań historycznych. W styczniu 1945 roku, w wyniku działań zbrojnych II wojny światowej, na zakład oraz przyległe tereny wydobywcze spadły 54 bomby lotnicze, powodując znaczne zniszczenia.
Po wojnie, w 1950 roku, obiekt został poddany nacjonalizacji. W ramach odcięcia od przedwojennej historii, nazwisko założyciela usunięto z oficjalnego nazewnictwa, wprowadzając nazwę „Knappenrode”, która objęła również pobliską osadę pracowniczą. Produkcja brykietu była kontynuowana przez kolejne dekady, aż do ostatecznego wstrzymania linii technologicznych w 1993 roku.
Obecnie dawna fabryka brykietu Werminghoff stanowi fascynujące świadectwo inżynierii przemysłowej minionej epoki, a w jej historycznych murach mieści się dziś Knappenrode Energy Museum.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *